Stawianie mojek
Cieszymy się, że nasz Zespół miał okazję reprezentować naszą gminę na tak ważnym wydarzeniu jak „Stawianie mojek” i pokazać bogactwo naszej lokalnej tradycji.
1 MAJA dziewczęta powinny sprawdzić czy przypadkiem jakiś kawaler MOJKI nie postawił pod domem.... tak było kiedyś…. Zwyczaj stawiania MOJKI charakterystyczny jest dla obrzędowości wiosennej, wegetacyjnej, odwołujący się do magicznej symboliki zielonego drzewka. Odbywało się to w nocy z 30 kwietnia na 1 maja. Zwyczaj ten jest znany na terenie polskich Karpat w Beskidzie Żywieckim, Śląskim, na Orawie, Spiszu, częściowo Podhalu i miał wyraźną cechę obrzędowej formy zalotów. Kawaler w towarzystwie swoich kolegów przygotowywał wysoki, obdarty z kory świerk i malował go w kolorowe spiralne pasy, a na czubku przybijał właściwą MOJKĘ czyli ustrojoną kolorowa bibułą jodełkę. W ramach wdzięczności rodzice panny odwzajemniali się gościną w postaci poczęstunku i zabawy przy muzyce, najczęściej w dniu następnym czyli 1 maja wieczorem. Ale to nie wszystko...jeżeli jakaś panna naraziła się chłopakom ze wsi przyjmując np. zaloty kawalera z innej wsi lub była wyniosła i zbyt "przebierała" w zalotnikach to wówczas stawiano jej na kominie lub dachu "Dziada" czyli kukłę przebrana za mężczyznę. Trzeba więc było rano wcześnie wstać i sprawdzić co tam stoi na podwórku aby nie narazić się na kpiny i żarty otoczenia... Czasami takie sytuacje kończyły się nawet sprawą w sądzie.…. Zwyczaj ten zaniknął na naszym terenie już chyba w latach siedemdziesiątych. Dzisiaj odtwarzany jest przez Zespoły Regionalne na festiwalowych scenach. A szkoda bo wiele radości przynosił i był okazją do wspólnych spotkań!
Tym bardziej cieszy nas fakt, że udało się odtworzyć ten zwyczaj w Gminie Radziechowy-Wieprz. Właśnie teraz w Rok Górali i Obrzędów Pasterskich w Województwie Śląskim 2026, Gminne Centrum Kultury Promocji Turystyki Radziechowy-Wieprz
I właśnie w czasie tego wydarzenia jedna z uczestniczek podzieliła się z nami taką informacją: "Dzień dobry Jadziu oglądamy właśnie jak stawialiście mojkę w Radziechowach i mój mąż opowiadał mi jak jego tata stawiał mojkę mojej teściowej. Jak szło dużo chłopaków z nim bo ze Słowianki chłopaki chcieli wbić też mojke mojej teściowej ale mieli niedużą i nie mogli wbić. A teść razem z kolegami przegonili tych se Słowianki. Teściowa Marianna D. wybrała mojkę teścia Karola B. bo była piękna duża i przystrojona." (Rzecz działa się w Cięcinie w latach 1945-1950 ). Warto również wspomnieć, że jeszcze w latach dziewięćdziesiątych podczas TKB w Żywcu odbywał się organizowany przez Muzeum Żywieckie Konkurs Mojek, który cieszył się ogromną popularnością, a konkursowe mojki były wspaniałym elementem dekoracji amfiteatru!!!
Ps. Mojki stawiano również solenizantom w wigilie imienin, przy weselach przywiązywano do bram a do naszych czasów dotrwało zatykanie mojki na dachu przy zakończeniu budowy domu. Radosnego majowego świętowania, niech się wszystkim darzy witanie zielonego drzewka.
